• Mindfulness w codziennym życiu

    Te same ciuchy na siłownię, yogę i do biegania…serio ?

    Serio. No i jak tu robić sobie fotki z yogowania na instastory, jak ja się ludziom mam pokazać. A no właśnie pokazuję się w starych dresach , leginsach sprzed 3 sezonów i koszulkach, które pamięta czasy studiów. Obserwuję nauczycieli yogi na całym świecie i różnorodność jest naprawdę duża. Od jednej skrajnej do drugiej skrajnej. Dla mnie w yodze najbardziej liczy się to, co ona daje mojemu ciału, sercu i duszy. To co założę na tyłek ma naprawdę minimalne znaczenie. Ważne, żeby było wygodnie. Żeby ubranie nie krępowało ruchów, żeby bransoletki, pierścionki czy inne wisiorki nie utrudniały w wykonywaniu asan dlatego je ściągam o ile je w ogóle mam. Lubię też…