Celebracja Chwil

Pozwól im odejść, pozwól mi odejść.

Wyobraź sobie, że odprowadzasz bliską Tobie osobę na samolot lub pociąg, przytulacie się na pożegnanie, płyną łzy. Ja płaczę  – prawie zawsze płaczę jak żegnam się z bliskimi. Tak już po prostu mam. Bo to był cudowny wspólny czas, bo nie wiem kiedy znowu się zobaczymy, bo już tęsknię. Płakałam też całkiem niedawno ze szczęścia. To było bardzo metafizyczne doznanie ponieważ  minęło prawie 20 lat. Miałam bardzo mocne wrażenie, że widzieliśmy się kilka tygodni wcześniej, jeny aż  tyle czasu przecież nie mogło minąć. Takie sytuacje, zdarzenia są dla mnie ewidentnie dowodem na istnienie  Bratnich Dusz. W życiu na naszej drodze pojawiają się osoby, które mają się pojawić . Każdy człowiek w naszym życiu jest naszym nauczycielem różnych lekcji, które mamy do odrobienia .

Bywa tak, że spędzamy z nimi dużą część życia, bywa że tylko chwilę. Jedni są z nami bardzo blisko w sposób fizyczny, namacalny, a czasami bywa też tak jakby ich wcale nie było a przecież są na wyciągnięcie ręki.  Inni są bardzo daleko, czasami w innym kraju czy na innym kontynencie a i tak czujemy, że są z nami, cały czas. Po prostu na jakimś etapie naszego życia drogi nasze się rozeszły a jednak te osoby są nam tak bardzo bliskie. Niejednokrotnie czują że u nas dzieje się coś złego i w sposób niewytłumaczalny w odpowiednim momencie dzwonią . Przypominasz sobie z pewnością takie sytuacje.

Każdego dnia zmieniamy się, rozwijamy się.

Obok nas są ludzi, którzy też nieustanne się rozwijają . W książce „Feng Shui dla umysłu”  Dr Micheaela Bohne – trener psychologii energetycznej wyjaśnia m.in.  skąd np. wynikają nasze pewne zachowania i jak związki międzyludzkie mogą mieć wpływ na nasze ograniczenia.

„Czasami bywa tak, że bliskie nam osoby poszły w innym kierunku lub też rozwinęły się wolniej  albo też szybciej niż my. Niektórzy ludzie są lojalni wobec  tych, z którymi przewędrowali wspólnie kawałek życia. Tak długo, jak pielęgnowanie tego kontaktu jest dla nich dobre i nie wprowadza ich w złe samopoczucie, tak długo jest to w porządku. Można nawet wspólnie czerpać siłę i energię ze wspólnego podążania tą samą drogą.

Ale wciąż przewijają się przez nasze życie i tacy ludzie, którzy już do nas nie pasują, a gdybyśmy poznali ich w danym momencie, nie włączylibyśmy ich do kręgu naszych przyjaciół lub znajomych.  Zapytaj sam siebie, czy czujesz się wzmocniony, czy osłabiony, gdy o nich myślisz, spotykasz ich lub z nimi rozmawiasz. Niektórych też możemy lubić, ale nie na co dzień, a raz w miesiącu lub raz do roku”

„To, że ktoś już do nas nie pasuje, nie świadczy o nim źle. O wiele bardziej świadczy o tym, że to my jesteśmy już gdzie indziej”.

Kocham celebrować życie, smakuję każdy dzień, praktykuję wdzięczność . A zaczęło się od Yogi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *