Mindfulness w codziennym życiu

Odpuść, zrób to dla siebie i Twojego dziecka.

Mnie to już nie dotyczy…ale pamiętam. Koniec wakacji to czasami też koniec beztroskich poranków i początek stresów … dla dzieci i ich rodziców. Jak u Was początek roku szkolnego ? A  bycie rodzicem samotnie wychowującym to …. ciekawa przygoda.  Logistyka od rana do wieczora całkowicie niezbędna w 100 procentach. A i oczywiście znajomość wielu innych ważnych kierunków Studiów Organizacji Życia Rodzinnego.  Ja miałam niesamowite szczęście. Byli koło mnie znajomi, przyjaciele, rodzina moja i taty mojego syna, którzy wspierali. Do dzisiaj wspierają mnie i moje różne decyzje życiowe. Przez lata budowaliśmy tę więź… mobilizują i wiem że trzymają za mnie kciuki. Mimo że mój syn już zupełnie wydoroślał – a szkoda, że to tak szybko minęło …

Nie musisz być sama, sam z Tym wszystkim !

Dlaczego czasami tak jest, że niektórzy są sami ze swoimi problemami a u innych to wygląda inaczej ? No bo mamy to na co się sami decydujemy. Czy pozwalamy sobie pomóc i czy potrafimy prosić o pomoc. Miałam 20 lat gdy zostałam mamą – decyzja bardzo świadoma, podjęta na początku ostatniej klasy szkoły średniej wspólnie z tatą naszego syna.  Dla dzisiejszych 18- 19 latków to chyba nie do pojęcia, a może się mylę ? To była najcudowniejsza decyzja w moim życiu i najważniejsza – podjęta w  Miłości i z Miłości . Mimo, że po 8 latach zdecydowaliśmy rozstać się, to nigdy nie zrobiłam nic co mogłoby przeszkodzić w budowaniu bliskiej relacji  taty – syn, wręcz przeciwnie do dzisiaj z rodziną mojego ex mam naprawdę fajne relacje.  Niejednokrotnie budziło to wśród moich znajomych ogromne zdziwienie

Przyjmij pomoc – i proś o nią .

Dlatego tak przy okazji Początku Roku Szkolnego ten mój wpis … Rodzice swoich dzieci – pozwólcie sobie pomóc i proście o pomoc. Dzieci są wychowywane nie tylko przez rodziców, robią to ciocie, wujkowie, dziadkowie i babcie. Rodzina i przyszywana rodzina … Co ja bym zrobiła bez cudownych sąsiadek. U nich mój syn przesiadywał po szkole, był karmiony i schodził na dobranocki. Gdyby nie przyszywana ciocia, która odbierała go z przedszkola nie mogłabym dojeżdżać do pracy ze spokojną głową.  Nie pojechałabym na wymarzony cudowny urlop. Do dziś z sentymentem wspominam narty w  Szwecji.  Bez wyrzutów sumienia mogłam zostawić małego synka pod opieką Pani Krysi i jej męża. Gdyby nie moja kuzynka Grażynka i jej rodzina  nie mogłabym wyjechać za granicę jako pomoc przy malutkiej dzidzi mojej koleżanki. Tak się w moim życiu poukładało, że musiałam podjąć decyzję i wyjechałam na chwilę z Polski.

I wiele wiele innych sytuacji, przy których pomagało mi wielu znajomych, przyjaciół i rodzina – ogromna wdzięczność. Nie sposób wszystkich wymienić.

Rodzice samotnie wychowujące Wasze dzieci – wychowujecie nie dla siebie a dla Świata, dzieci jak dorosną to „pójdą” w Świat. Pozwalajcie sobie pomóc i proście o tę pomoc – z doświadczenia wiem, że ludzie lubią pomagać. Z czego bardziej się cieszysz ? Jak dajesz prezent czy jak dostajesz ?  Fajnie jest dawać – ułatwiajmy innym rozdawanie prezentów w postaci dobrych uczynków.

  • Prosicie o pomoc ?
  • Prosicie o wsparcie ?
  • A może jesteście po tej drugiej stronie, przyszywanej cioci, sąsiadki, która czasami z przyjemnością przygarnia na kilka godzin  dzieci samotnego rodzica ?
  • Dajcie znać pod postem.

Kocham celebrować życie, smakuję każdy dzień, praktykuję wdzięczność . A zaczęło się od Yogi.

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *