O mnie

Około 2007 roku odkrywam coś o czym już dawno temu słyszałam ale nie odważyłam się tego spróbować, bo myślałam że to zbyt skomplikowane. Że  to dla osób na jakimś wyższym poziomie wtajemniczenia. No i intuicja bardzo nieśmiało wówczas zaczęła mówić –  jesteś na tym wyższym etapie wtajemniczenia. Już wiesz, że żyjesz w jakimś Matrixie nad którym możesz zapanować  – tylko to wymaga pracy . Ale nie takiej pracy:  od –  do . To wymaga czegoś więcej … ale jeszcze nie wiesz czego.

I  odkrywam Hatha Yogę.

Moją pierwszą nauczycielką była Kasia – przecudowny człowiek. Podchodzi do każdej osoby i poprawia postawę, że o 10 stopni skręcić nogę , że podwinąć kość ogonową i tłumaczy jak to zrobić, że nogi na szerokość bioder  – że chyba sobie żartuję, że mam takie szerokie biodra – nogi bliżej proszę.

Po kilku miesiącach odważyłam się na to żeby po 90 minutach yogi i relaksu zostawać na medytację. Ale to było odkrycie, uzależniłam się od medytacji.

Pokochałam z całego serca yogę, relaksację  i medytację.

Moja ukochana nauczycielka opuściła Polskę , wyjechała za granicę i podobno prowadzi jakiś ośrodek Yogi w Chinach.

Ona była moim Mistrzem. Prowadziła zajęcia w taki sposób, że każdy czuł się zaopiekowany.

Każdy czuł się jej najważniejszym uczniem.

Potem z większym lub mniejszym przywiązaniem praktykowałam nie tylko Hatha Yogę ale także Ying Yogę, Bikram Yogę, Kundalini, Nidrę

Nie tylko w Warszawie ale też w innych miastach odwiedzam różne ośrodki gdzie jest Yoga. W czasie krótkich wypadów do Rzymu zawsze mam czas na Ying yogę i Bikram Yogę , podczas dłuższego pobytu w NY testowałam różne szkoły i poznawałam różnych nauczycieli Kundalini Yogi.

W końcu podjęłam decyzję, że chcę więcej . Że potrzebuję bardziej wejść w ten temat,

No i zdecydowałam się na kolejne podyplomowe studia. Padło na AWF w Warszawie  – Relaksacja i joga.

No i to był strzał w dziesiątkę. Uczelnię już ukończyłam w 2017 roku z wynikiem bardzo dobrym, ale cały czas poznaję świetnych ludzi związanych z tym tematem i uczę się , uczę się i nabieram coraz większej pewności,  że o to mi w życiu chodziło. Chcę to przekazywać dalej. Bo to ma sens, bo to jest coś czego potrzebowałam od lat i chcę dawać to dalej innym.

Dzisiaj nadal testuję różne szkoły  i obserwuję różnych nauczycieli, cały czas praktykuję yogę  – moją yogę , właśnie Slow Yogę.

To połączenie różnych odmian, które są bliskie mojemu sercu. To Yoga uważności w zatrzymaniu na macie.

W byciu Tu i teraz z uważnym oddechem .