• Celebracja Chwil,  Yoga

    Już to robię bez wyrzutów sumienia.

    Leżę sobie i nic nie robię. Po prostu w tej chwili tylko marzę. Kiedyś marzyłam w biegu,  między jednym a drugim projekto  – zadaniem, które starałam się zrobić jak najszybciej i jak najdokładniej. Nawet jakiś czas temu postanowiłam skończyć specjalne studia z Zarządzania Projektami  – zresztą jedno z wielu moich zrealizowanych marzeń. Teraz jestem na takim etapie w życiu, że marzę w warunkach nieco bardziej komfortowych: weszłam  w tryb stop – klatkowy. Taki oto luksusowy mam czas. Był taki dłuższy moment w moim życiu. Budzik dzwonił skoro świt. Syna odprowadzałam do żłobka / przedszkola,  z którego już przyszywana Ciocia – Niania musiała go odbierać. Sprintem  w szpilkach na przystanek, żeby…

  • Asany,  Yoga

    Korkociąg – był potrzebny w miniony weekend ? Było białe czy czerwone ?

    Pamiętasz smak pierwszego alkoholu ? Ja niestety nie, a może całe szczęście. Było to bardzo dawno temu, jak na półkach wyborów za specjalnych chyba nie było… Nie pamiętam.… jednak przypomniało mi się. Byłam bardzo mała – to te czasy, kiedy podczas uroczystości rodzinnych najfajniejsza zabawa była pod stołem To była radość  – wszyscy dorośli grzecznie siedzą, jedzą i wznoszą toasty a dzieciaki  mają swoją imprezę. No i  najbardziej wyczekiwało się momentu gdy można było cichaczem wylizać paluchem kieliszki po gęstym, żółtym ajerkoniaku. Wyczekiwało się tej chwili nieuwagi dorosłych i zwijało się kieliszeczki wyciągając niepostrzeżenie rączki spod obrusów. Było też tak u Was n?  Uwielbiałam te urodziny, imieniny, święta i ……